Wymagania maturalne z chemii a podstawa programowa

To niesamowite, ale większość z Was (maturzystów) nie ma pojęcia czego się od nich wymaga. No dobra, może nie do końca. W końcu podręczników nie wydaje się przypadkiem (choć Wasze opinie bywają odmienne 🙂) i zakładamy, że muszą być zgodnie z wymogami. Ale właśnie z jakimi wymogami? Kto ustala standardy nauczania? Jakie są wymagania maturalne z chemii? Czy zadawałeś sobie kiedyś podobne pytania? A czy spróbowałeś na nie odpowiedzieć? Nie jestem w tej kwestii wyjątkiem – kiedy zdawałam maturę przez myśl mi nie przeszło, że podręcznik może nie podawać wszystkich informacji albo, że moja pani od chemii nie opowie mi o wszystkim. Dopiero po latach zrozumiałam, że moje podejście do nauki mogło być dużo bardziej świadome.

Skąd wiadomo co będzie na maturze?

Chociaż większość z nas ma mgliste pojęcie o tym co trzeba umieć, w większości opieramy się na tym co wyniesiemy z lekcji oraz na zasłyszanych/ przeczytanych w internecie mądrościach. Oczywiście nie ma w tym nic złego, tylko skąd wiadomo czy te mądrości mają cokolwiek wspólnego z prawdą? Jednym z bardziej popularnych pytań dotyczących matury jest pytanie o mechanizmy reakcji. Bywa, że mechanizmy są całkowicie pomijane na lekcjach, a jeśli już się pojawiają, to oznaczone jako materiał dodatkowy. Tymczasem określanie mechanizmów pojawia się regularnie w arkuszach maturalnych. No to jak to w końcu jest? Sprzeczne informacje powodują mętlik w głowie i sprawia, że zaczynasz gorączkowo szukać informacji. Niestety najczęściej nie tam gdzie trzeba.

Podstawa programowa

A najlepiej przecież spytać u źródła! W przypadku matury będzie to CKE, czyli Centralna Komisja Egzaminacyjna. Na stronie (link tutaj) znajdziesz kilka dokumentów, które szczególnie będą Cię interesować. Pierwszy to podstawa programowa. Są to w zasadzie wszystkie wymagania maturalne z chemii. Opisuje ona wszystkie zagadnienia, jakie powinien znać uczeń po zakończeniu liceum i gimnazjum (lub szkoły podstawowej dla młodszych roczników). To ważna informacja, bo jak wiadomo poziom nauczania zależy od szkoły i tu może pojawić się słynne “tego będziecie uczyć się w liceum”/”to powinniście wiedzieć z gimnazjum”. Może się okazać, że niektóre punkty będziesz musiał nadrobić samodzielnie. Wracając do słynnych mechanizmów, to nie jest tak, że one wzięły się zupełnie znikąd. Cytując PP:

Uczeń:
11) wyjaśnia na prostych przykładach mechanizmy reakcji substytucji, addycji, eliminacji; zapisuje odpowiednie równania reakcji;

Oczywiście, powinno paść pytanie czym są proste przykłady, niemniej temat pojawia się jako jedno z wymagań. Jednocześnie nie znajdziesz tam pojęcia elektrolizy, prawa Hessa, ani iloczynu rozpuszczalności. Dlatego możemy założyć, że zadania z nimi związane będą musiały zawierać dodatkową informację.

Informator maturalny

Kolejnym niedocenianym dokumentem jest informator maturalny. Osobiście uważam, że o ile podstawę programową można pominąć (choć naprawdę fajnie co niej zajrzeć) i nasz kariera nie stanie pod znakiem zapytania, o tyle informator powinien być, obok arkuszy maturalnych, podstawowym dokumentem, z którego będziesz korzystać. To 52 strony najbardziej popularnych zadań, do tego często pojawiają się tam podchwytliwe przykłady. Naprawdę warto je przerobić. Do tego dochodzą wspomniane arkusze maturalne, które razem tworzą całkiem pokaźny arsenał. Oczywiście, kiedy uczysz się nowych tematów warto sięgnąć po zbiory zadań, bo wszystko mamy w jednym miejscu. Wiadomo też, że trening czyni mistrza i każde rozwiązane zadanie przybliża Cię do sukcesu. Uważam jednak (i biorę pełną odpowiedzialność za te słowa), że maturzysta, który przerobi refleksyjnie wyłącznie oficjalne arkusze maturalne, jest w stanie napisać maturę na bardzo dobry wynik. O tym jak rozwiązywać arkusze opowiem innym razem, to jest temat na osobny post.

Pamiętaj – to Ty jesteś odpowiedzialny za swoje przygotowanie do matury. Choć nauczyciele i korepetytorzy dokładają wszelkich starań (a przynajmniej powinni), żeby Ci w tym pomóc, powinieneś sam kontrolować swoje postępy i wiedzieć, czego możesz od nich wymagać. Nie daj się zbyć hasłem “tego nie musisz wiedzieć”. Do wszystkich informacji podchodź krytycznie, a jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości po prostu sprawdź to. Teraz wiesz już gdzie.

Podobał Ci się wpis? Nie bądź Janusz, daj lajka i podziel się z innymi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *