Jak wykorzystać ostatni miesiąc przed maturą?

Jak dobrze przygotować się do matury? To pytanie spędza sen z powiek większości licealistów. Ci z Was, którzy ułożyli sobie plan powtórek i kontrolowali postępy na bieżąco mogą spać spokojnie. Pozostali  nie mają takiego komfortu. Jeśli jesteś w grupie tych, którzy przygotowania odkładają na ostatnią chwilę, to ta właśnie nadeszła. W tym artykule podpowiadam jak wykorzystać pozostały czas, aby maksymalnie zwiększyć szanse na satysfakcjonujący wynik.

Sprawdź na jakim jesteś etapie

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś to napisz jeden z oficjalnych arkuszy maturalnych i policz punkty zgodnie z zasadami oceniania (dostępne do każdego arkusza). Wybierz zagadnienia, z którymi masz największy problem i skup się na nich w pierwszej kolejności. Nie bez powodu proszę, żebyś zrobił to na podstawie arkusza. Chodzi o to, żebyś wybrał tylko te kluczowe tematy, które pojawiają się najczęściej (o tym w punkcie 2). Jeśli masz taką możliwość, poproś nauczyciela lub korepetytora o wyjaśnienie tych zagadnień, jeśli nie – skorzystaj z filmików na YT. Jeśli do tej pory ich nie zrozumiałeś małe prawdopodobieństwo, że opanujesz je w tak krótkim czasie sam.

Skorzystaj z zasady pareto

Zasada ta mówi, że 30% działania przynosi 70% rezultatów. Są tematy, które na maturze pojawią się na pewno, inne wracają od czasu do czasu. Jeszcze inne pojawiają się tak rzadko, że teraz szkoda tracić na nie czas. W tym momencie skup się na tym, żeby czuć się pewnie z maturalnych pewniaków (checklista tutaj).

Ucz się tak, jakbyś miał uczyć kogoś innego

Ucząc się, myśl jak wytłumaczyłbyś konkretne zagadnienie komuś innemu. Nie chodzi o to, żebyś bawił się w wykładowcę. Wystarczy, żebyś potrafił w prostych słowach wyjaśnić dlaczego jest tak, a nie inaczej. Jeśli będziesz potrafił to zrobić, możesz być prawie pewny, że rozumiesz dany temat. Udowodniono, że takie ćwiczenie znacznie ułatwia sam proces zapamiętywania, a raz opanowany materiał zostaje w głowie na dłużej.

Znajdź towarzysza do nauki

Umów się z kimś z klasy lub znajdź w internecie osobę, z którą będziesz mógł powtarzać materiał. Możecie np. samodzielnie rozwiązywać arkusze maturalne, a później pomagać sobie w trudniejszych zadaniach (co zresztą gorąco polecam). Jeśli macie podobne problemy, możecie podzielić zagadnienia między siebie (patrz poprzedni akapit). Wyłap najważniejsze rzeczy z danego tematu, zrób kilka zadań, wytłumacz drugiej osobie, a ona niech zrobi to samo z innym. Taki sposob nauki jest bardzo skuteczny, bo czujecie się za siebie wzajemnie odpowiedzialni i macie pewność, że nie odpuścicie po dwóch dniach ciężkiej pracy. Nie polecam jednak spotykania się i “wspólnego” rozwiązywania zadań. Osobiste doświadczenie podpowiada mi, że to strata czasu, a nie masz go zbyt dużo.

Daj z siebie 200%

Powtórzę to po raz kolejny – nie masz czasu! Teraz najłatwiej będzie Ci się skoncentrować na nauce. Olej oceny końcowe, jeśli jeszcze walczysz (naprawdę, one nie maja znaczenia) oraz przedmioty, z którymi nie wiążesz przyszłości. Skup się na tym co najważniejsze. Oczywiście zakładam, że jesteś w stanie napisać wszystkie przedmioty na minimalne 30%. W przeciwnym razie ten punkt Cię nie dotyczy.
Ostatnie tygodnie przed maturą to okres cudów. Dwa arkusze dziennie są jak najbardziej do zrobienia, mimo, że jeszcze miesiąc temu zasypiałeś w połowie pierwszego. Wydrukuj wszystkie matury CKE i rób je w każdej wolnej chwili – w autobusie, przy myciu zębow i na spacerze z psem. Zaznaczaj błędy i wracaj do problematycznych zadań aż do momentu, w którym będziesz w stanie rozwiązać je samodzielnie. Brzmi strasznie, ale uwierz mi – to najlepsza metoda. Bezrefleksyjne wypełnianie arkuszy nic nie da.

Przygotuj się na ciężki czas. Prawdopodobnie czeka Cię sporo gorszych momentów i frustracji. Ale jesteś przecież na ostatniej prostej. Chyba nie chcesz tak po prostu odpuścić?

 

 

Podobał Ci się wpis? Nie bądź Janusz, daj lajka i podziel się z innymi

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *